W końcu po paru minutach byłyśmy w środku.
Rebeca zawsze czuła gdy coś jest nie tak, a ja przyznawałam jej rację.
-Idziemy do mnie czy do ciebie?-zapytałam
-Do mnie-poprosiła
Skinęłam głową i ruszyłyśmy do jej pokoju.
Otworzyłam drzwi i weszłyśmy szybko do środka.
-A co dokładniej wyczułaś?-zapytałam
(Rebeca?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz