wtorek, 21 stycznia 2014

od Damien'a C.D Cataley

Spojrzałem na Cataleyę i zrobiłem to samo co ona.
Napiliśmy się trochę wody i usiedliśmy na trawie.
Dziewczyna oparła lekko głowę na moim ramieniu i westchnęła ciężko.
-O co chodzi?-zapytałem czule
-Boję,się trochę co z nami zrobią -wyjaśniła niepewnie
Spojrzałem na nią i pocałowałem lekko w czoło.
-Nie martw się tak , ochronię Cię -dodałem poważnie
-Wiem...........ale i tak się boję -odparła
Skinąłem głową potwierdzając to co mówiła. Faktycznie ja też czułem niepokój.
Ale nie o to co mi zrobią, mogą mnie torturować ile wlezie, ale nie pozwolę na to by skrzywdzili moją Cataleyę. Nigdy na coś takiego nie pozwolę.
Nagle usłyszeliśmy jakiś ryk, ale zaraz jeszcze jakby syczenie.
Po chwili zza wodospadu wyłoniła się mniej więcej roczna Pantera Śnieżna:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRzMQhPT8cJwxbNSpBt_DkwhV0DmwxpVKyjROznSNr0DwMX1UFr7vXIyiJonk5dLyBblZJoaFq0bajEHIG02KxjfZsy3ar5d9dMFXWYk7a11Uzm2Wyx-SN8tN0tDQTU5i91ITV2QY7j7Vo/s1600/White+Cheeta.jpg
Cataleya zerwała się na równe nogi, jednak przytrzymałem ją.
-Spokojnie-zapewniłem z uśmiechem
Pantera niepewnie do nas podeszła, a ja wyciągnąłem do niej rękę i pogłaskałem.
Dziewczyna spojrzała na mnie zszokowana i wróciła do pozycji siedzącej.
-Strasznie rzadkie są te Pantery, wręcz powinny wyginąć, a tu proszę-zaśmiałem się lekko
(Cataleya?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz