wtorek, 21 stycznia 2014

Od Cataley C.D. Damiena

Dalej patrzyłam na Damiena,który głaskał małą panterę. Uśmiechnęłam się, a zwierzę na mnie spojrzało i podeszło.
- Spokojnie. - powiedział Damien, gdy pantera położyła się na mich nogach.
- Damien...
- Nic ci nie zrobi. - zapewnił i zaczął ją głaskać.
W końcu się rozluźniłam i sama zaczęłam ja głaskać. Kot mruczał na moich nogach i się rozciągnął.
- Gdzie jest jej mama?
- To dziwne, małe nie chodzą same.
- Musieli ją zabić lub schwytać. - powiedziałam i wzięłam kota na ręce. - Jesteś zagubiona tak jak by.
Pantera spojrzała na mnie i kichnęła. Roześmialiśmy się.
- Pora iść. - powiedział Damien wstając.
- Nie możemy jej zostawić.
- Chcesz się opiekować kotem? - spytał, a gdy się uśmiechnęłam westchnął zrezygnowany. - No dobrze.
- Dziękuję. - pocałowałem go w policzek trzymając kota na rękach.
Śnieżna pantera zasnęła na moich rękach, gdy szliśmy dalej w stronę gór.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz