Zaskoczyło mnie to jak zareagowała, ale objąłem ją mocno.
- Postaram się już nie denerwować na ciebie.
- Po prostu nie krzycz na mnie
- Nie będę. - obiecałem.
Nicole cofnęła się, ale nie na tyle bym ją puścił. Spojrzała na mnie, a jej oczy rozbłysły z radości.
- Zostaniesz ze mną?
- Chętnie. - powiedziałem i usiadłem na jej łóżku. Nicole chciała usiąść obok mnie, ale złapałem ją za biodra i posadziłem sobie na kolanach.
- Ej!
- Tu będzie ci wygodniej. - zaśmiałem się i skradłem jej całusa.
(Nicole?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz