wtorek, 21 stycznia 2014

Od Cataley C.D. Damiena

Rozejrzałam się dookoła próbując utrzymać równowagę na gałęzi.
- Czemu odleciałeś tak daleko?
- Bo tu będą nas długo szukać.
- I tak nie uciekniemy z wyspy, a prędzej czy później nas na niej znajdą.
- Nie martw się, coś wymyślę. - zapewnił i wyciągnął w moim kierunku rękę.
Załapałam się jej, a Damien przyciągnął mnie do siebie i przytulił. Staliśmy tak jakiś czas dopóki nie postanowiliśmy zejść. Damien pomógł mi zejść z drzewa i stanęliśmy na ziemi.
- Gdzie teraz? - spytałam rozglądając się.
- Tak jest więzienie. - wskazał zachód.
- Więc chodźmy na północy wschód. - powiedziałam i ruszyliśmy przed siebie. Chciałam jak najbardziej oddalić się od więzienia.
- Zostaliśmy uciekinierami. - zaśmiał się za mną Damien, który pilnował tyłów.
- Od tak uciekliśmy. - zaśmiałam się razem z nim. Szliśmy jeszcze kawałek w stronę Gór Orłów, aż doszliśmy pod wodospad.
- Odpocznijmy tu. - powiedział Damien, a ja kucnęłam przy brzegu by się napić.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz