środa, 22 stycznia 2014

Od Cataley C.D. Damiena

Wszystko widziałam. Widziałam jak ranią Damiena i zabierają go z powrotem do więzienia. Chciałam mu pomóc, ale wiatr pchał mnie jak najdalej unosząc ponad drzewa. W końcu opadłam na tyle, by wskoczyć na drzewo. Złapałam panterę i zeskoczyłam na ziemię. Rozejrzałam się, bo nie wiedziałam gdzie jestem.
- Damien. - szepnęłam, a po moich policzkach zaczęły spływać łzy.
Usiadłam na ziemi i zaczęłam płakać, a śnieżna pantera zaczęła zlizywać moje łzy. To było jedyne co mi po nim zostało. Zrobił to by mnie chronić, bym mogła żyć, ale moje życie nie miało sensu bez niego. Nie wiem ile tak siedziałam, aż w końcu wstałam i otarłam łzy. Ruszyłam przed siebie, w kierunku skąd przywiał mnie wiatr. Nie miałam zamiaru się tak poddać. Pantera biegła przy mnie, gdy i ja biegłam. Zrobiło się ciemno gdy dotarłam do więzienia. Zobaczyłam przy bramie paru strażników i usłyszałam krzyk. Od razu rozpoznałam, że to Damien. Podeszłam do strażników i za nim zdążyli zaalarmować wszystkich stracili przytomność. Na moje szczęście trochę popadało, więc prąd dobrze się roznosił po placu. Już po 10 minutach wszyscy strażnicy byli unieszkodliwieni. Weszłam do budynku i napotkałam kolejnych strażników. Od razu pozbyłam się dwóch paraliżując ich bólem, ale reszta doskoczyła do mnie. Uchyliłam się przed uderzeniem i zaczęłam im uciekać. Wybiegłam na dwór i zatrzymałam się czekając aż wyjdą, ale Gloss ich zatrzymał.
- Wykorzysta to. - powiedział.
Staliśmy tak chwilę, gdy zobaczyłam jak dwóch strażników ciągnie ze sobą Damiena.
- Damien.
- Cat... - spojrzał na mnie. Był ranny, pobity i słaby. Jednak nie płakałam, wszystkie łzy już dziś wypłakałam.
- Puśćcie go, a nic wam nie zrobię.
- Skąd możemy mieć pewność? Co nam zaoferujesz? - spytał Gloss patrząc na mnie. Dostrzegłam jak Damien chce się na niego rzucić, ale jest za słaby. Zrozumiałam o czym znów myślą strażnicy.
- Jeśli go zostawicie dostaniecie mnie. - powiedziała i spojrzałam przepraszająco na Damiena. Po prostu nie umiałam bez niego żyć, a śmierć jest gorsza od gwałtu. Gloss zaczął się zastanawiać.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz