środa, 22 stycznia 2014

Od Rebecy C.D. Sage

Obudziłam się nagle i rozejrzałam. Było spokojnie i wszędzie cicho. Domyśliłam się, że jest środek nocy, więc to dlatego. Wstałam i podeszłam do okna siadając na parapecie. Otworzyłam je wpuszczając do środka świeże powietrze.
- Od razu lepiej. - szepnęłam sama do siebie i odetchnęłam.
Chciałam pójść do Sage, ale gdy złapałam za klamkę by otworzyć drzwi były zamknięte. Westchnęłam i wróciłam do łóżka. Do rana nie miałam szans stąd wyjść, dopóki nie otworzą mi drzwi. Położyłam się z powrotem zostawiając otwarte okno i z powrotem zasnęłam.

(Sage? brak weny :/)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz