poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Cataley C.D. Damiena

Szybko odwzajemniłam namiętny pocałunek Damiena i przyciągnęłam go jak najbliżej siebie. Nie chciałam go nigdy stracić. Uniosłam biodra i jęknęłam. Nogami objęłam go i poruszaliśmy się w równym tempie. Całowaliśmy się i przyśpieszyliśmy razem dochodząc. Krzyknęłam z rozkoszy, a Damien zastygł kończąc we mnie i wysunął się. Położył się obok, a ja położyłam głowę na jego klatce piersiowej.
- To było niezwykłe. - uśmiechnęłam się i próbowałam wyrównać oddech.
Damien objął mnie i przytulił do siebie. Rozumieliśmy się bez słów, które i tak nie były nam teraz potrzebne.
- Moja ukochana. - wyszeptał chłopak odgarniając moje włosy na bok. Wtuliłam się w niego jeszcze mocniej, a Damien nakrył nas kołdrą.
- Jestem wykończona.
- Więc śpij, jesteś bezpieczna. - pocałował mnie w czoło, a ja zamknęłam oczy zasypiając.
(...) Obudziłam się gwałtownie w objęciach Damiena gdy do środka wpadli strażnicy. Damien wstał i zakrył mnie ciałem. W porównaniu do mnie miał na sobie chociaż bokserki, a ja zakryłam się kołdrą.
- Czego chcecie? - spytał ostro, a do środka wszedł naukowiec.
- Widzę że wam przeszkadzamy, ale potrzebujemy Cataley. Jest nam potrzebna. - powiedział naukowiec i spojrzał na mnie.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz