poniedziałek, 10 lutego 2014

od Damien'a C.D Cataley

Każde chwile spędzone z Cat, były dla mnie cudowne i wspaniałe. Nie miałem zamiaru nigdy jej opuszczać, a tym bardziej w takich chwilach jak ta. Zjechałem ręką na uda dziewczyny i lekko przyciągnąłem do swojego ciała. Chciałem ją mieć jak najbliżej siebie , by nigdzie nie uciekała, by została tu ze mną.
Przysunąłem swoją twarz do jej i ująłem jedną ręką , całując namiętnie. Za każdym razem gdy się w nią wsuwałem , odpowiadał mi słodki jęk jej rozkoszy. Jednak niekiedy zamykałem jej usta namiętnymi pocałunkami. Chciałem by ten stan trwał wiecznie,ale wiedziałem ,że prędzej czy później ktoś nam przerwie lub sami tak postanowimy. Chociaż chwilowo teraz wolałem się tym cieszyć i nie zwracać na nic więcej uwagi , tylko na moją kochaną i cudowną Cataleyę.  Wędrowałem ustami po jej ciele, całując każdy zakamarek jej cudownego ciała. Cofnąłem się lekko, gdy usłyszałem hałas na korytarzu.
Cat wpatrywała się we mnie , a ja nasłuchiwałem czyichś kroków. Jednak ktoś przeszedł obok mojego pokoju i poszedł pewnie do laboratorium ,bo usłyszałem zamykanie drzwi.
Nie zwracając na nic więcej uwagi, znów odwróciłem się do dziewczyny i "przywitałem" ją kolejnym pocałunkiem.
(Cataleya?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz