niedziela, 9 lutego 2014

Od Cataley C.D. Damiena

Gdy słońce zniknęło za drzewami zostawiając po sobie tylko łunę spojrzałam na Damiena, który zamiast patrzeć na zachód patrzył na mnie. Uśmiechnęłam się i zaczesałam włosy za ucho.
- Chciałbym żebyś cały czas się tak uśmiechała. - powiedział obejmując mnie.
- Przy tobie zawsze. - odpowiedziałam stając na palcach i całując go w policzek.
Staliśmy na dachu jeszcze przez dłuższą chwilę, aż zeszliśmy na dół. Korytarzem wróciliśmy do pokoju Damiena, a ja ściągnęłam z siebie tą sukienkę, którą musiałam nosić.
- Cat... - spojrzał na mnie Damien.
- Nie chcę jej. - powiedziałam i usiadłam na łóżku w samej bieliźnie.
Damien usiadł koło mnie i objął. Jednak ja miałam inne plany. Usiadłam na nim okrakiem i ujęłam jego twarz w dłonie zaczynając go całować jeszcze zachłanniej i namiętniej. Ściągnęłam chłopakowi koszulkę dotykając palcami blizn gdzie niedawno miał rany. Damien przewrócił nas na łóżku kładąc mnie na nim plecami i zaczął całować moją szyję. Westchnęłam i zakryłam usta zewnętrzną stroną dłoni patrząc na chłopaka. Ostatni raz całowali mnie strażnicy gdy zabrali mnie ze sobą. Gdy Damien zjechał ustami do mojej bielizny zaczęłam się wyrywać.
- Cat. - Damien złapał mnie ramiona i przytulił.
Rozpłakałam się i wtuliłam w niego.
- Przepraszam, nie chciałam.
- Już dobrze. - szepnął i otarł mi łzy. Patrzyłam w jego oczy aż popchnęłam go na łóżko i zaczęłam całować będąc nad nim, a z moich oczu ciekły łzy.
- Proszę, kochaj się ze mną. Chcę zapomnieć o tam tym. - wyszeptałam zamykając mu usta pocałunkiem.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz