Chwilę sam nawet nie wiedziałem , jak na to zareagować. Z jednej strony byłem rozbawiony i ciekawy, a z drugiej trochę smutny i przygnębiony.
Ująłem twarz dziewczyny w swoje dłonie i przysunąłem swoją twarz do jej.
-Ale najpierw przestań płakać-poprosiłem i starłem jej łzy
Uśmiechnąłem się do niej , dzięki czemu na twarzy dziewczyny pojawił się szybki i lekki uśmiech.
W końcu Cat przestała płakać , a ja przysunąłem ją do siebie i zacząłem namiętnie całować.
Błądziłem rękami po jej ciele z rozkoszą , nie odrywając ust od jej cudownych i miękkich warg.
W pewnej chwili dziewczyna zsunęła ręce na moje biodra i rozpięła mi spodnie. Pomogłem jej zdjąć swoje jeansy ,które po chwili wylądowały gdzieś na podłodze w pokoju. Uśmiechnąłem się zadowolony i spojrzałem w oczy dziewczyny. Przesunąłem rękę na jej stanik i delikatnie zacząłem rozpinać jej go.
Szybkim ruchem zdjąłem jej górną część bielizny i rzuciłem na ziemię.
Odwróciłem lekko uwagę Cat pocałunkiem i przytrzymałem ją jedną ręką przy sobie.
Po chwili znalazłem się tuż nad nią i przysunąłem się do niej , przygryzając lekko koniuszek jej ucha.
Dziewczyna wzdrygnęła się lekko, na co uśmiechnąłem się dumie od ucha do ucha.
Spojrzałem kątem oka i znów zacząłem całować ją po szyi , potem zszedłem na biust, a na koniec zacząłem całować ją po brzuchu. Ominąłem przy tym jej bliznę, bo nie chciałem by znów się wyrywała.
-Jesteś cudowna-wyszeptałem między pocałunkami.
Po chwili znów wróciłem do ust dziewczyny, całując je jeszcze bardziej namiętnie i z większą rozkoszą.
(Cataleya?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz